Czym jest MójPolityk.pl / FAQ

W tym miejscu pragnę przybliżyć nieco możliwości, które daje portal oraz zasady funkcjonowania poszczególnych jego części.


Jak to działa?


1. Kandydaci odpowiadają na pytania.

2. Wyborca odpowiada na te same pytania.
• System porównuje odpowiedzi, dzięki czemu:
3. Wyborca wyświetla swoją listę kandydatów, uporządkowaną według zgodności odpowiedzi.

 

Jak system porównuje odpowiedzi?


• Pytania są zamknięte,
• Odpowiedzi to: ‘zdecydowanie tak’, ‘raczej tak’, ‘trudno powiedzieć’, ‘raczej nie’, ‘zdecydowanie nie’,
• Te same odpowiedzi to 100% zgodności, skrajne odpowiedzi to 0% zgodności, 1 stopień różnicy to 25%,
• Wynikiem końcowym jest średnia arytmetyczna – np. wyborca i kandydat odpowiedzieli na 2 wspólne pytania, w jednym mieli zgodność 0%, a w drugim 100% - dla wyborcy dany kandydat będzie zgodny w 50%.

 

Jaka jest pewność odpowiedzi na wspólne pytania przez kandydata i wyborców?


• Na portalu jest zestaw pytań sugerowanych, czyli pytania, które MójPolityk.pl uznaje za najistotniejsze pod kątem danych wyborów,
• Każdy zalogowany użytkownik może tworzyć własne pytania (wyłączając pytania sugerowane),
• Pytania dodawane przez użytkowników są porządkowane na portalu, według ilości przypisań do ‘Moich pytań’ (użytkownik może odpowiadać tylko na pytania, które po zalogowaniu przypisał do swoich pytań, na pytania sugerowane może odpowiedzieć także użytkownik niezalogowany),
• Wyborca sam określa ile i które pytania poruszają istotne dla niego kwestie,
• W interesie kandydata leży zatem, aby odpowiedzieć na możliwie wiele pytań.

 

Czy można wpływać na treść pytań sugerowanych?


Tak. Zapraszam do konsultacji. :) Ostateczna decyzja o zamieszczeniu pytań bądź nie, należy jednak zawsze do zespołu MójPolityk.pl.

 

Jak działa system dyskusji i argumentacji?

1. Dodajecie tematy.
2. Do tematów dodajecie pytania.
3. Do pytań dodajecie argumenty, badania empiryczne, przykłady i informacje.
4. Głosujecie nad ich wagą, w czterostopniowej skali ważności, dzięki czemu:
• Powstaje coraz pełniejsza baza argumentów za czy przeciw, przykładów i informacji, źródeł wiedzy i badań na dany temat – w hierarchii ustalonej przez samych użytkowników. A zatem powstaje nasza wspólna stabilna myśl społeczna.

Możecie dyskutować w ten sposób także wewnątrz dowolnej, stworzonej przez siebie grupy (organizacji, partii, luźnej grupy osób, klasy, szkoły, uczelni, ośrodka, itd.), na dowolnie obrany temat.

 

Co może dać nam to narzędzie, jeśli zacznie być w znacznym stopniu wykorzystywane?


• Równość szans wszystkich kandydatów (także wiele większą podaż polityczną), gdyż:

• Nie liczy się popularność,
• Nie liczą się umiejętności socjotechniczne, populizm czy demagogia,
• Liczy się zdanie na poszczególne tematy,
• Liczy się to, ile osób uważa tak, a nie inaczej,
• Kandydaci mogą dotrzeć do milionów osób – z informacjami o sobie i o swoim zdaniu,
• Każdy kandydat może znaleźć się na szczycie listy milionów osób.

• A zatem – rozbicie betonu politycznego,

• Wyższą frekwencję, ponieważ:

• Jedną z głównych przyczyn absencji zawinionej jest nieznajomość kandydatów, ich programów, nieprawdziwe przeświadczenie wyborców, że: ‘nie ma na kogo głosować’,
• Faktyczna decyzyjność zależy tu od wyborców, a nie władz partii (komitetów),
• Największa absencja jest wśród najmłodszych,
• Wśród najmłodszych jest największy odsetek korzystających z Internetu i poszukujących tam informacji (także na temat kandydatów),

• Wyższą świadomość podejmowanych decyzji, ponieważ:

• Najwięcej wiedzy o kandydatach i ich programach wyborcy zasięgają z programów telewizyjnych, radiowych i z prasy, także – z bilboardów,
• Z, przeciętnie, 171 kandydatów na okręg do Parlamentu RP w roku 2011, w telewizji, radiu czy prasie, przeciętny wyborca mógł dowiedzieć się o maksymalnie kilkunastu z nich,
• Poziom prezentowanych dyskusji pozostawia wiele do życzenia,
• Wyborcy najczęściej głosują na ‘jedynki’, jednocześnie deklarując chęć nie sugerowania się miejscem kandydata na liście,

• Uporządkowanie dyskusji publicznej i jej zdecydowanie wyższa jakość, ponieważ:

• Na hierarchię ważności spraw społecznych (pytań) wpływa każdy użytkownik portalu w równym stopniu,
• System argumentacji pozwala na ustalanie i porządkowanie przez samych użytkowników – stabilnej bazy argumentów ważnych dla danego tematu i budowanie hierarchii ich ważności,

• Demokrację na znacznie wyższym poziomie, niż obecnie (m.in. faktyczny wpływ obywateli)

 

Najważniejsze cechy portalu


• Apolityczny,
• Obiektywny,
• Merytoryczny,
• Kreowany przez społeczeństwo.

 

Na co to narzędzie pozwala?


• Merytoryczna ocena kandydatów na polityków i polityków,
• Merytoryczne dyskusje o istotnych problemach – na poszczególnych stopniach administracyjnych, wśród różnych grup społecznych oraz na konkretne tematy,
• Budowanie pełnej i stabilnej bazy argumentów oraz obiektywnej ich hierarchizacji,
• Znana na całym świecie polska marka (potencjał Facebooka czy Google) i tysiące miejsc pracy.

 

Misja portalu


• Wykształcenie w społeczeństwie stabilnych, choć zróżnicowanych, poglądów na poszczególne tematy społecznie istotne,
• Odzwierciedlenie w strukturze stanowisk z wyboru – struktury myśli społeczeństwa,

• Maksymalnie większa frekwencja w wyborach (Wszystkich!),
• Merytoryczna ocena polityków, kandydatów na polityków i partii politycznych,
• Głosowanie w wyborach na ludzi, a nie na partie – w zgodzie z własnymi poglądami,
• Ukazanie użytkownikom (wyborcom) osób mniej znanych, a ciekawych – porządnych, solidnych, mających bardzo fajne zdanie na różne tematy,
• Możliwość odnalezienia informacji o kandydatach (politykach) i partiach politycznych,
• Ukazanie i podsumowanie zdania polityków na społecznie istotne kwestie,
• Podsumowanie zdania na różnorodne tematy przez nas samych,
• Możliwość odnalezienia informacji o różnych kwestiach związanych z pytaniami, problemami,
• Możliwość wypowiadania się kandydatów/polityków na ważkie bieżące tematy,
• Możliwość wypowiadania się każdego z nas na ważkie bieżące tematy.

 

Jak to wszystko osiągnąć?


Wystarczy, że istniejące narzędzie zacznie być wykorzystywane.

 

Inicjatywa MójPolityk.pl – kto to, co to


Ten błysk, to czas sprzed około 7 lat. I, jak to zwykle bywa z dobrymi myślami – muszą one przyjść, a nie zostać wymyślone. A zatem chwila, idea wynikająca ze specyfiki mojego umysłu. Zgodnie z zasadą, że potrzeba matką wynalazków, a problem – ojcem rozwiązań.
Od tamtej pory koncepcja jest rozwijana i dopracowywana. Najpierw opisowo, na papierze. Dalej w Wordzie – setki stron. Potem już w wersji konkretnego narzędzia internetowego. Nie ma jeszcze ostatecznego kształtu. Pewnie nigdy takiego nie posiądzie. Ale najważniejsze – już jest.
Pierwsza wersja powstała przed czterema laty, na miesiąc przed wyborami parlamentarnymi 2011 roku. Poprzedziły ją setki godzin pracy programisty. Dziś to już tysiące. Nie było szans na sukces – w rozumieniu spełnienia misji portalu. Ale wiedziałem i wiem, że opracowuję narzędzie, które stanie się dla demokracji tym, czym jest młotek do wbijania gwoździ. Prędzej lub później.

Trudy życia nie pozwalają. Koszt powstania narzędzia spłacany będzie jeszcze przez kilka lat. Odbiera to normalność. Dla kogoś, chwilę po studiach, to bardzo wiele. Szkoda, acz nie moja – nasza, że trzeba poświęcać 8 godzin na pracę, której korzyść społeczna jest miliony razy mniejsza, aniżeli mogłaby być.
Dzieląc pozostały czas między pasje, z których nigdy nie zrezygnuję, pozwalam sobie i na działania tego typu, a zatem zajmowanie się tym portalem. Który także jest oczywiście jedną z moich pasji.

Byłem i jestem z projektem sam. Nie należę do żadnej siły politycznej. Nie reprezentuję żadnej firmy czy organizacji. Mam nadzieję, że w przyszłości będę w stanie zarabiać na tym, co potrafię robić najlepiej – na myśleniu, którego efektem są koncepcje na poprawienie otaczającej nas rzeczywistości. Jeśli uznają Państwo (w ramach jakiegoś podmiotu bądź prywatnie), że warto wesprzeć mój projekt, to 1 000 zł na miesiąc, pozwolą mi zamienić 40 godzin pracy w tygodniu dla dwóch szefów, na 40 godzin pracy dla milionów, a w perspektywie – miliardów ludzi.